Kobiety na rowery!

Już dawno żaden wpis nie wzbudził we mnie takich emocji, jak właśnie ten o misji bloga. Bo wciąż czuję niedosyt, że nie udało mi się zarazić wystarczającej liczby dziewczyny rowerową pasją. Nie wiem czy to przez brak umiejętności przekonywania czy po prostu przez kobiece wymówki.

W grupie siła

Nigdy nie przypuszczałam, że jazda w grupie może sprawiać taką frajdę! Szczególnie, gdy kolejne kilometry pokonuje się z fanatycznymi ludźmi, którzy mają taką samą pasję i potrafią zmotywować do działania. Zdecydowanie wolę to, niż jazdę solo. A co Ty wybierasz?