Burak na rowerze czyli o kulturze jazdy

„Kobiety myślą, że jak pojeżdżą trochę na rowerze, to będą wyglądać jak laski. Jak pani zrzuci parę kilo, to będzie pani fruwać!” – powiedział mi jeden z rowerzystów, którego spotkałam na trasie. Co prawda, to prawda, ale żeby tak od razu jak burak dowalić kobiecie?

Burak na zdrowie!
Burak bardzo popularne warzywo, które jest wykorzystywane w przemyśle spożywczym, jak również w naszych kuchniach, jako baza lub dodatek do wielu potraw. Osobiście właściwości buraka odkryłam niedawno, gdy zaczęłam wyciskać świeże soki właśnie z tego warzywa. Można je przełknąć, choć nie każdemu mogą smakować, ale korzyści z ich picia są cudowne! Burak obniża ciśnienie, pomaga przy przeziębieniu, wzmacnia układ krwionośny, oczyszcza organizm, zwalcza zgagę, nadciśnienie, a terapia buraczanymi sokami może nawet zapobiec nowotworom. Dodatkowo są tanie i łatwo dostępne. Same korzyści!

Burak jako warzywo
Fot. freepik.com

Burak jak chwast
Burak to także osobnik głównie płci męskiej, bardzo często spotykany na co dzień, w każdym środowisku, bez względu na wiek. Po czym poznasz buraka? Jest opryskliwy, wredny dla kobiet, często obrzuca je niewybrednymi epitetami (bo wtedy czuje się najsilniejszy), jest zadufany w sobie, ma ograniczone słownictwo i nic sobą nie reprezentuje. To nie warzywo. To chwast.

Również podczas jazdy rowerem zdarzają się buraki. Nie mają kompletnego pojęcia o rowerowym savoir-vivrze. Pomiędzy szczerością a dobrym wychowaniem jest jednak różnica i chociaż spotkany na trasie rowerzysta powiedział mi prawdę, to w tamtym momencie nie było mi do śmiechu.

Buraków na trasie spotykam wielu, a po czym ich poznaję?

  1. Nigdy, przenigdy się do mnie nie uśmiechają, pomimo pokazywania im z daleka swoich białych zębów.
  2. Gdy już zbliżają się z naprzeciwka, odwracają głowę w drugą stronę i nawet nie spojrzą w kierunku drugiego rowerzysty.
  3. Mają gdzieś moje machnięcie ręką, albo odpowiedź na zwykłe „Cześć”.
  4. Wyglądają jakby jechali na rowerze za karę.
  5. Zagadują podczas jazdy i obrzucają mnie niewybrednym epitetem.
  6. Pędzą „po trupach”.

A przecież wystarczy tylko lekko skinąć głową w stronę drugiego rowerzysty czy machnąć w jego stronę dłonią. Obycie umila życie.

Rower a odchudzanie

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *