Ile kosztuje amatorskie kolarstwo?

Uprawianie kolarstwa w wydaniu amatorskim to niekończąca się inwestycja. Zakup roweru, akcesoriów, odzieży, butów i serwis – nic, tylko trzymać się za kieszeń! Wiem, że nie można wszystkiego przeliczać na pieniądze, ale właśnie podliczyłam ile już wydałam na zabawę i dlaczego tak dużo. Ile kosztuje nas kolarstwo?

Ekskluzywna zabawa

Jazda rowerem jest dla każdego, ale kolarstwo już niekoniecznie. Na samą myśl o tym, ile już wydałam na swoją pasję, łapię się za głowę. Pewnie samochodu bym nie kupiła, ale na pewno pojechałabym na wycieczkę do ciepłych krajów i to na dwa tygodnie. O nowych szpilkach czy sukience nawet nie wspomnę. Ale co zrobić, gdy zamiast tego wolę nałożyć buty rowerowe, ubrać się w strój kolarski, założyć na głowę kask i przejechać 60 kilometrów na rowerze?

Wydatki na rowerowe hobby to temat tabu, przynajmniej w mojej rodzinie. Tylko mój mąż wie, że zamiast vouchera do kosmetyczki wolę kupon do sklepu rowerowego. Reszta jest milczeniem. Gdyby pozostała część rodziny i niektórzy znajomi dowiedzieli się ile kosztuje zabawa w rowery, pewnie puknęliby się w głowę. Przecież lepiej stracić pieniądze na kolejne smartfony, tablety, kina domowe i inne gadżety. Każdy ma swojego bzika.

Kalkulator kosztów kolarstwo

Kolarstwo czy szachy?

Już na starcie poczujemy, że jesteśmy biedniejsi o kilka tysięcy złotych. Potem również będziemy wydawać pieniądze, a im bardziej wkręcimy się w jazdę na rowerze, tym więcej będziemy inwestować. Lepszy sprzęt, markowe akcesoria, profesjonalna odzież – to wszystko kosztuje i może okazać się, że lepiej przerzucić się na szachy… Jakie wydatki czekają kolarza-amatora na początku zabawy?

Rower szosowy

Od tego wszystko się zaczyna. Warto najpierw zastanowić się nad przeznaczeniem roweru. Czy chcemy jeździć rekreacyjnie na szosie? A może od razu planujemy ściganie się w zawodach? Czy zależy nam na najwyższej klasie osprzętu i karbonowej ramie? A może wystarczy nam rower używany? Odpowiedzi na te pytania pozwolą nam określić w jakim przedziale cenowym musimy się poruszać.

Dla kolarza-amatora na początek w zupełności wystarczy szosa z aluminiową ramą. Jest dużo tańsza niż karbonowa. Obecnie producenci prześcigają się w produkcji jak najlżejszych rowerów, dlatego te wykonane z super cienkich materiałów, lekkością nie odbiegają znacznie od tych z włókna węglowego.

Zakup roweru szosowego

Kolejną sprawą są koła. Mogą być zwykłe z oponami albo szytki czyli całe koła wraz z oponami. Przy zakupie nie warto kierować się tylko wyglądem i kolorem ramy, ale też zwrócić uwagę na podzespoły i układ napędowy wraz z przerzutkami. Każdy chciałby mieć Campagnolo, ale na początek w mojej opinii wystarczy Shimano Tiagra. Zwróćmy też uwagę na napęd (np. 11-rzędowy z dwoma blatami). Takim rowerem już możemy zacząć jeździć i nie żałować wydanych pieniędzy.

Koszty:

  • nowy rower szosowy: od 3 tys. zł wzwyż
  • nowy rower szosowy karbonowy: od 6 tys. zł wzwyż

Akcesoria

Czyli niezbędne wyposażenie roweru. Na liście muszą się znaleźć zatrzaskowe pedały rowerowe zwane też systemami Shimano SPD-SL (lub innych producentów). To tzw. „must have” każdego kolarza, gdyż ich wykorzystanie znacznie podnosi komfort i efektywność jazdy. Do tego potrzebujemy specjalnych butów szosowych (i bloków), których cena zaczyna się od 250 zł wzwyż (najprostszy model). Modele wykonane z materiałów węglowych z systemem boa potrafią kosztować nawet 1 500 zł. I są tacy, których na nie stać.

Buty szosowe cena

Rower nie może obyć się bez sakiewki pod siodełko, do której włożymy zapasową dętkę, mini zestaw narzędzi, a nawet batony energetyczne. Nie możemy zapomnieć też o dobrym oświetleniu, czyli lampkach przednich (białych) i tylnych (czerwonych). Nie sposób też jeździć bez bidonów (najlepiej dwóch dużych) wpiętych w specjalne koszyczki. A to kolejne koszty. Do tego dochodzą pompki: stacjonarna z manometrem i ręczna, którą zabieramy ze sobą.

Kolejnym niezbędnym elementem wyposażenia kolarza jest kask. Najlepiej, aby był on przystosowany do typowej jazdy na rowerze szosowym (niekoniecznie czasowy) czyli o owalnym, aerodynamicznym kształcie i lekkiej, ale solidnej konstrukcji. Tutaj nie warto oszczędzać dlatego proponuję wybierać znane, sprawdzone i polecane marki. Może nie od razu POC za tysiąc złotych, ale np. Lazer, Met, Giro czy Rudy Projekt też będą dobrym wyborem.

Kask rowerowy cena

Koszty:

  • pedały rowerowe: od 150 zł
  • bloki: od 60 zł
  • buty szosowe: od 250 zł do nawet 1 500 zł
  • sakiewka: od 50 zł
  • zapasowa dętka: od 20 zł
  • mini zestaw narzędzi: od 50 zł
  • zestaw lampek rowerowych: od 50 zł
  • bidon: od 20 zł
  • koszyk na bidon: od 20 zł
  • pompka: od 100 zł
  • kask: od 300 zł
  • pulsometr: od 400 zł.

Serwis

O rower trzeba dbać, dlatego nie wyobrażam sobie jazdy bez jego regularnego serwisowania. Przy założeniu, że przejeżdżamy po kilka tysięcy kilometrów, taki serwis trzeba wykonać 2-3 razy w roku. Koszt kompleksowego przeglądu to ok. 100 zł. Do tego trzeba doliczyć koszty wymiany zużytych komponentów, np. opon, linek od przerzutek, łańcucha, zębatek, korby czy kasety. Oczywiście, część czynności możemy wykonać sami (w tym systematyczne czyszczenie roweru z piasku, kurzy i błota, smarowanie łańcucha czy jego wymianę), jednak warto oddać rower w ręce profesjonalistów, którzy dokładnie go sprawdzą i przygotują do jazdy.

Koszty:

  • sezonowy przegląd roweru: od 100 zł
  • wymiana zużytych komponentów: od 20 zł 

Odzież

Ubiór kolarza i wydatki z tym związane to prawdziwa studnia bez dna. Niestety, dziewczyny mają jeszcze gorzej. I wcale nie chodzi o to, że lubimy świetnie wyglądać również na rowerze, ale damskich strojów kolarskich jest zdecydowanie mniej na rynku i trudno wybrać coś fajnego w przystępnej cenie.

Jeśli chcemy kupić profesjonalny komplet kolarski od polskich producentów, jak np. Quest, Martombike, Danielo czy Nalinii musimy liczyć się z wydatkiem od 400 zł wzwyż. A jeden komplet to przecież za mało na cały sezon! Do tego trzeba doliczyć komplet wiosenno-jesienny z bluzą, a nawet zimowy z kurtką. Nie obędzie się też bez bielizny termicznej. Do tego dochodzi wiatrówka, kurtka przeciwdeszczowa, rękawki, bandana i czapka.

Strój rowerowy cena

Nie zapominajmy także o okularach rowerowych z wymiennymi szkłami, a także o rękawiczkach. Te ostatnie są potrzebne na każdą porę roku: długie, cienkie, wiosenno-jesienne, krótkie, letnie i grube, zimowe z membraną. Podobnie jak skarpetki. Najlepiej mieć ich kilka par: cienkie na ciepłe dni i nieco grubsze, gdy jest już chłodniej. Przydałyby się się także ochraniacze na buty. Oczywiście, pozostają jeszcze zakupy u Chińczyka za 1/3 polskiej ceny, ale to temat na osobny wpis na blogu.

Koszty:

  • komplet kolarski na lato (spodenki na szelkach z koszulką): od 400 zł
  • komplet odzieży na wiosnę-jesień (bluza i długie spodnie): od 400 zł
  • komplet odzieży na zimę (kurtka i długie, ocieplane spodnie): od 500 zł
  • stanik sportowy: od 50 zł
  • bielizna termiczna (komplet góra i dół): od 200 zł
  • okulary rowerowe: od 150 zł
  • rękawiczki: od 50 zł
  • skarpetki: od 20 zł
  • ochraniacze na buty: od 100  zł

Zawody

Po pewnym czasie zaczynamy myśleć o udziale w zawodach. Bo nie ma lepszego sposobu na sprawdzenie swoich umiejętności i formy jak rywalizacja i ściganie się z innymi. Oczywiście nie ma nic za darmo. Obowiązkowe jest wpisowe, którego wysokość zależy od rangi. Im bardziej prestiżowe zawody i bogatszy pakiet startowy, tym droższy bilet wstępu. Trzeba przyjąć, że obecnie 60 zł to koszt minimum udziału w prestiżowych zawodach.

Zawody rowerowe

Do tego trzeba doliczyć dojazd na miejsce wyścigu czyli koszty paliwa i amortyzacji samochodu, ew. zrobić tzw. zrzutkę na paliwo i zabrać się z większą grupą. Czasami trzeba dojechać dzień wcześniej i tutaj nie obędzie się bez noclegu. Kolarz nie wielbłąd – pić i jeść też musi, więc z weekendowego wyjazdu na zawody zrobi się wydatek ok. 500 zł. Jeśli mamy swoje auto, a chcemy przewozić rowery, to dochodzą jeszcze koszty zawiązane z zamontowaniem bagażnika rowerowego (plus ew. hak samochodowy).

Koszty:

  • wpisowe na zawody: od 60 zł
  • koszty podróży (poza województwo): od 50 zł
  • koszty ew. noclegu: od 100 zł
  • koszty wyżywienia (1 dzień): od 100 zł.

Licznik rowerowy

Fajnie mieć gadżety rowerowe, jak np. inteligentne urządzenie treningowe typu Garmin. Celowo zostawiłam ten wydatek prawie na sam koniec, gdyż jest to coś ekstra. Sama osobiście marzę o urządzeniu, które będzie wskazywać moje tętno, moc, kadencję, śledzić pokonywany dystans, prędkość i wyznaczać cel jazdy. Dzięki takiemu licznikowi można np. pobierać trasy i segmenty z aplikacji Strava, próbować bić własne rekordy, a nawet rekordy innych użytkowników. Wspaniały gadżet! Wspaniała cena!

Koszt:

  • licznik rowerowy typu Garmin: od 1 000 zł

Bike fitting

Czyli w skrócie dopasowanie przez specjalistę swojej pozycji na rowerze. Kolejny ekstra wydatek w tej wyliczance kosztów. Czy warto? Z pewnością tak, gdyż na podstawie dokładnych pomiarów przeprowadzonych podczas jazdy, fachowiec dobierze najbardziej właściwą pozycję jazdy dla Ciebie. A to może znacznie poprawić nasz komfort jazdy. Takie badanie też słono kosztują.

Koszt:

  • bike fitting: od 400 zł

Podsumowanie

Gdyby zsumować wszystkie koszty, które na początek musi ponieść osoba planująca uprawianie amatorskiego kolarstwa, to (przyjmując najniższe ceny produktów, w tym roweru, bez wliczania ekstra wydatków) wyjdzie prawie … sześć tysięcy złotych. Oczywiście, podane kwoty są umowne, gdyż każdy z nas ma swoje preferencje dotyczące roweru, jego marki, wyposażenia, ubioru czy gadżetów.

Jedno jest pewne. Kolarzu! Płać i płacz! A potem i tak powiesz, że było warto.

koszty kolarstwa

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *