100 km dla niepodległej Polski!

Jak świętować, to tylko na rowerze! 100-lecie niepodległości Polski uczciliśmy na wyjątkowym Yoloride. Z radością w sercu pokonaliśmy sto kilometrów. Dla wielu był to szczególny moment, gdyż po raz pierwszy przejechali taki dystans. Dziękuję za wspaniałą podróż, która na długo pozostanie w pamięci!

Wesprzyj naszą ekipę!

Jedyną drogą rozwoju jest ciągłe podnoszenie poprzeczki. Dlatego yolobike.pl rusza z akcją poszukiwania partnerów do współpracy sponsorskiej przy produkcji strojów kolarskich. Niech nasza radość z jazdy, wytrwałość i chęć pokonywania własnych słabości będą kojarzone z marką Waszej firmy.

Quo Vadis YOLOBIKE?

Pomysły na wpisy na blog yolobike.pl zawsze przychodzą spontanicznie. Wystarczy dobrze Was słuchać. Tym razem wybiegnę trochę w przyszłość i odpowiem na Wasze pytania dotyczące planów rozwoju damskiego bloga rowerowego. Nie wiem czy wszystkie zostaną zrealizowane. Wiem jednak, że warto się starać.

Jak przejechać 100 km na rowerze?

Pokonanie stu kilometrów na rowerze to nie lada wyzwanie, szczególnie dla początkującego kolarza. Może być jeszcze gorzej, gdy zaplanujemy trasę w listopadzie. I wcale nie będzie łatwo. Będzie zimno, wiało i wszystko nas będzie bolało. Jak pokonać taki dystans i samych siebie?

Choć goni nas czas…

Nigdy nie jest za późno, aby odnaleźć swoją pasję. I nieważne ile masz. Czterdzieści? Pięćdziesiąt? A może więcej? Na rowerze możesz zacząć jeździć w każdym wieku. Ważne, że naprawdę tego chcesz! Dlatego nie czekaj i bierz przykład z innych, którzy postanowili zmienić swoje życie i cieszyć się jazdą!

Sukces Yoloride!

Miało być skromnie i niewinnie, a wyszło prawdziwe trzęsienie ziemi. Mowa o środowych treningach Yoloride, organizowanych pod szyldem damskiego bloga rowerowego Yolobike. Osobiście to mój mały-wielki sukces, gdyż udało się skrzyknąć całkiem pokaźną grupę lokalnych kolarzy-amatorów. Od teraz już nie musicie jeździć sami!

Przetrwaj jesień na rowerze

No i przyszła jesień. Tak nagle zrobiło się zimno, wietrznie i mokro. Czy to czas, aby schować rower do piwnicy? Warto jeszcze nie kończyć sezonu, bo jesień też może piękna, szczególnie ta spędzona na trasach rowerowych. Wystarczy tylko odpowiednio się ubrać i można cieszyć się z jazdy!

Uwaga! Jeżdżę jak dziewczyna!

Różowe skarpetki po prostu muszą znaleźć się w szafie każdej rowerowej dziewczyny. A najlepiej takie, które wyrażają naszą osobowość i potwierdzają jakie jesteśmy silne, wytrwałe, odważne i pracowite. Ja „Jeżdżę jak dziewczyna” i wcale się tego nie wstydzę!