Różowe skarpetki po prostu muszą znaleźć się w szafie każdej rowerowej dziewczyny. A najlepiej takie, które wyrażają naszą osobowość i potwierdzają jakie jesteśmy silne, wytrwałe, odważne i pracowite. Ja “Jeżdżę jak dziewczyna” i wcale się tego nie wstydzę!
Autor: Yolobike
Podziel się szosą!
Wszyscy jesteśmy użytkownikami dróg. Z tego powodu zarówno kierowcy, jak i rowerzyści, muszą połączyć siły i wspólnie zadbać o bezpieczeństwo. Szczególnie podczas jazdy w grupach musimy na siebie uważać. Dlatego dzielmy się szosą, bo przecież ktoś czeka na nas w domu. Jak jeździć bezpiecznie?
Czy warto założyć bloga rowerowego?
Damski blog rowerowy Yolobike to moje dziecko. Codziennie go pielęgnuję, spędzam z nim wolny czas i planuję mu przyszłość. Blogowanie to ciężka praca, ale łatwiej jest, gdy blog powstaje z myślą o misji i pasji. Kiedy najlepiej go założyć? Gdy się nudzisz i nie wiesz, co dalej zrobić z życiem.
Winobranie na dwóch kółkach
Winobranie w Zielonej Górze od lat kojarzy mi się z zatłoczonym miastem, zakorkowanymi ulicami, straganami z chińszczyzną, cenami jak nad polskim morzem, koncertami “gwiazd” i zapachem spalonego oleju. A przecież najpiękniej jest teraz na lubuskich winnicach! Dlatego proponuję skorzystać z kilku tras rowerowych.
Eksperymenty blondynki w kuchni
Zaczynam już przypominać mojego kolegę red. Jacka Białogłowego z Radia Zielona Góra. Podobnie jak On, ciągle myślę i mówię o jedzeniu. Na razie więcej myślę i mówię niż jem, choć waga stoi jak zaklęta. Ale kto nie lubi jeść? Szczególnie zdrowe pyszności Joanny Michałowskiej. Aż ślinka cieknie!
Zielona Góra na rowerach!
Takiego szału na rowery już dawno nie było. A widać to po ilości ustawek rowerowych, których w Zielonej Górze sukcesywnie przybywa. Grupetto, Rant Team, Parkini MTB, Coffee Ride, a od teraz także Yoloride – każdy znajdzie coś dla siebie. I wcale nie jesteśmy dla siebie konkurencją, a alternatywą. A więc Zielona Góro: na rowery!
Mój przyjaciel ból
Drętwienie rąk i stóp, stłuczenia, skurcze, zakwasy, nadwyrężone plecy i kolana – zna to każdy kolarz-amator. Kontuzje pojawiają się niespodziewanie, w najmniej oczekiwanym momencie, najczęściej wtedy, kiedy czujesz, że stać Cię na więcej i dajesz z siebie wszystko. Bo walka z samym sobą nie obędzie się bez bólu: fizycznego i mentalnego.
Buty szosowe – czy warto kupić?
Nie należę do większości kobiet i wcale nie lubię kupować nowych torebek i butów. Może tak było kiedyś, bo teraz zamiast tradycyjnych szpilek, wybieram buty na rower. Moje typowe MTB Shimano M089 zastąpiłam szosowymi, a wybór padł na czarne Giro Savix z systemem Boa® L6. Czy było warto?