Rajdy w czasach epidemii

Kto by pomyślał, że nasze kolarskie życie z dnia na dzień przewróci się do góry nogami. Jeszcze niedawno cieszyliśmy się z ustawek kolarskich i planów zawodniczych na ten sezon, a tymczasem musimy jeździć solo lub tylko we dwójkę. To nie to samo.

Jeszcze będzie różowo

Każde inne tematy niż problem epidemii koronawirusa okazują się tak błahe, że nie ma sensu pisać teraz o nich na blogu. W planach był wpis o drużynie MTB, o nowych butach rowerowych oraz jeździe z Di2, ale te teksty będą musiały poczekać. Poczekać na lepsze czasy. Pytanie tylko kiedy znów będzie różowo?

Yoloride dla Niepodległej!

Mega dawka kilometrów, wysiłku, endorfin i przeżyć. Czyli Yoloride dla Niepodległej! Bo co może być lepszego dla pasjonatów kolarstwa jak nie Święto Niepodległości spędzone na rowerach? Ponad 100 kilometrów, prawie 4 godziny na trasie, wsparcie techniczne i blisko 70 osób na naszym wydarzeniu! Tak, było warto!

Rowerem po górach – poradnik

Yolobike On Tour znowu w akcji! Tym razem nasz kierunek to Świeradów-Zdrój. Miłośnicy MTB będą mogli potrenować na single trackach z ekipą Yolobike Sypniewski MTB, a pozostali mogą przyłączyć się do szosowego Yoloride. Nawet jednodniowy wyjazd w góry wymaga przygotowań. Jakich?

Żeby chciało się chcieć!

Kolarstwo to ciężki sport. Wymaga wysiłku, czasu, poświęcenia, wyrzeczeń i pieniędzy. Być może dlatego wciąż trudno pociągnąć za sobą tłumy dziewczyn, które zatraciłyby się w rowerowej pasji. Mimo, że ostatnio coś drgnęło, to wciąż jest nas zbyt mało, aby mówić o sukcesie. Co zrobić, żeby chciało nam się chcieć?

Majówka na rowerze

Nieważne jaki masz rower: szosa, treking czy MTB, w majówkę po prostu nie siedź w domu i zaplanuj aktywne dni na świeżym powietrzu. Idealne sprawdzą się wypady rowerowe, najlepiej z rodziną czy znajomymi. Również na Yoloride. Gdzie warto wybrać się na rower w okolicach Zielonej Góry i nie tylko?

Jak jeździć szybciej?

Czas na trudne pytania i równie trudne odpowiedzi. Bo co zrobić, aby zacząć jeździć szybciej i bardziej efektywniej? Jest wiele sposobów, o czym mogą powiedzieć bardziej doświadczeni kolarze, ale metoda jest jedna – to ciężka praca i lata treningów.

Kobiety na rowery!

Już dawno żaden wpis nie wzbudził we mnie takich emocji, jak właśnie ten o misji bloga. Bo wciąż czuję niedosyt, że nie udało mi się zarazić wystarczającej liczby dziewczyn rowerową pasją. Nie wiem czy to przez brak umiejętności przekonywania czy po prostu przez kobiece wymówki.