Winobranie na dwóch kółkach

Winobranie w Zielonej Górze od lat kojarzy mi się z zatłoczonym miastem, zakorkowanymi ulicami, straganami z chińszczyzną, cenami jak nad polskim morzem, koncertami “gwiazd” i zapachem spalonego oleju. A przecież najpiękniej jest teraz na lubuskich winnicach! Dlatego proponuję skorzystać z kilku tras rowerowych.

Zielona Góra na rowerach!

Takiego szału na rowery już dawno nie było. A widać to po ilości ustawek rowerowych, których w Zielonej Górze sukcesywnie przybywa. Grupetto, Rant Team, Parkini MTB, Coffee Ride, a od teraz także Yoloride – każdy znajdzie coś dla siebie. I wcale nie jesteśmy dla siebie konkurencją, a alternatywą. A więc Zielona Góro: na rowery!

Nasi ludzie na Tour de Pologne!

Tour de Pologne – największa impreza kolarska w Polsce przyciąga nie tylko zawodowców, ale też amatorów. Już żałuję, że nie odważyłam się wystartować w tym roku, ale Zielona Góra będzie miała tam silną ekipę!

Ścieżki rowerowe nie dla kolarzy?

Ścieżki rowerowe na pewno nie są dla kolarzy! I chodzi tu przede wszystkim o bezpieczeństwo. W zielonogórskim światku kolarskim rozgorzała dyskusja na temat budowanych ścieżek rowerowych. Czy będzie bojkot szosowców?

Wyścig kolarski z podtekstem

Wyścig kolarski jakiego jeszcze nie było! Bo jak pogodzić ze sobą zwaśnione od lat stolice jednego województwa? Połączyć kolarzy obu miast i zmierzyć się we wspólnej rywalizacji. Blisko 120 km rowerem z Gorzowa Wlkp. do Zielonej Góry to nie lada wyczyn, szczególnie dla amatora takiego jak ja. Ale zrobiłam to!

Mój pierwszy Mały Piękny Zachód

I po bólu! Za mną pierwszy w życiu amatorski wyścig kolarski. Mały Piękny Zachód to dystans blisko 100 km w północnej części województwa lubuskiego. I nie był taki straszny jak myślałam. Przeżyłam i … chcę więcej!