KOLEJ NA ROWER już we wrześniu!

Chociaż ścieżki rowerowe to dość drażliwy temat dla kolarzy, to rowerostradą “Kolej na rower” aż miło będzie jechać. Ta blisko 50-ciokilometrowa ścieżka rowerowa w województwie lubuskim będzie gotowa szybciej niż planowano. To jeszcze plac budowy, ale udało mi się przejechać ją w całości. Jakie wrażenia?

Kolej na test

Pierwszy raz o ścieżce rowerowej “Kolej na rower” wspominałam na blogu na początku maja. Zobacz tutaj: http://yolobike.pl/rowerostrada-kolej-na-rower. Zakończył się wówczas pierwszy etap budowy rowerostrady od Sławocina do mostu w Stanach, w okolicach Nowej Soli. Już wtedy było wiadomo, że cała inwestycja będzie hitem dla turystów!

Ścieżka będzie gotowa szybciej niż się spodziewano. Inwestor chce oddać ją do września, a nie jak wcześniej mówiono do listopada. Oznacza to, że pod koniec lata i na jesieni będziemy mogli pokonać cały dystans rowerostrady prowadzącej po dawnym torowisku w południowej części Regionu Lubuskiego.

Ścieżka prowadzić będzie przez stary most na Odrze w miejscowości Stany. To właśnie ta część jest jeszcze w budowie i stanowi nieprzejezdną granicę.

Profil trasy dostępny tutaj: https://www.strava.com/routes/20320065

Zobaczcie jak to w tej chwili wygląda i przeczytajcie o tym, co czeka Was na trasie.

Kolej na Nową Sól

Jeśli myślicie o tym, jak wjechać na ścieżkę prowadzącą od mostu w Stanach do Stypułowa (czyli do końca ścieżki) to polecam Nową Sól. Jadąc od strony Zielonej Góry i Niedoradza (dawną drogą trójką) na rogatkach miasta widzimy strefę przemysłową (Park Technologiczny Interior). Zaraz przy ulicy Inżynierskiej (kawałek za skrzyżowaniem na Zakęcie) znajduje się wjazd na ścieżkę “Kolej na rower”.

Skręcając w lewo dojedziemy ścieżką do Otynia, a następnie prosto, wzdłuż pól i łąk, już do samego mostu w Stanach. Po lewej stronie zobaczymy zabudowania wioski Bobrowniki i z daleka Rezerwat Bukowa Góra. To blisko 11 ha drzew porastających strome zbocza ze wspaniałymi wąwozami.

Tak na marginesie to warto tam się wybrać (nawet rowerem), gdyż ze szczytu roztacza się wyjątkowy widok na starorzecze Odry.

W połowie lipca br. wspomniany most na rzece Odrze w Stanach nie był jeszcze gotowy, więc nie pozostało nic innego jak tą samą ścieżką wrócić do rogatek Nowej Soli. Po drodze udało się sfilmować kilka fajnych ujęć na rowerze (filmik na końcu wpisu) i choć tego letniego dnia było wyjątkowo zimno i pochmurno, zrobić całkiem fajne fotki.

Warto przypomnieć, że cała ścieżka (prawie cała, ale o tym poniżej) jest wyasfaltowana, więc bez problemu można przejechać po niej rowerem szosowym, rozwijając przy tym prędkość 39 km/h, o czym przekonałam się podczas ostatniej jazdy z kolegami z Grupetto Zielona Góra.

Kolej na minusy

Żeby nie było tak różowo to na trasie mamy kilka mankamentów.

Pierwszy z nich pojawia się w samej Nowej Soli. Asfaltowa ścieżka kończy się raptownie na strefie przemysłowej. Po chwili konsternacji, przychodzi logiczne myślenie. Ponieważ nie ma nigdzie (jeszcze?) odpowiedniego oznakowania, intuicyjnie wjeżdżamy na miejską ścieżkę rowerową. I tak wzdłuż strefy z nowymi fabrykami aż do obwodnicy Nowej Soli musimy jechać po kostce brukowej.

 

Dojeżdżając do obwodnicy Nowej Soli można się nieco pogubić. Brak oznakowania ścieżki sprawia, że nie wiemy gdzie znajduje się ta właściwa czyli rowerostrada “Kolej na rower”. Ostatecznie wybrałam trasę przez Rudno (od stacji paliw Orlen) do ronda Województwa Lubuskiego. To właśnie w jego pobliżu znajduje się wjazd na ścieżkę.

Chwilę później czeka na nas… niespodzianka. Fragment drogi dojazdowej (ok. 50-60 m) to wysypany tłuczeń, po którym rowerem szosowym już absolutnie nie przejedziemy. Podobno miasto nie dogadało się z Nadleśnictwem w sprawie tego fragmentu, choć nie wiem jaka jest oficjalna wersja. W rezultacie pozostaje nam prowadzenie roweru poboczem i umiejętne oszczędzanie szosowych bloków.

Żeby nie było za mało atrakcji, to zaraz za zakrętem wyłania się podjazd na wiadukt. To wprawdzie kawałek, ale 10% nachylenia i po nierównej nawierzchni. Dla osób mniej wytrenowanych i nieco starszych to podjazd nie do podjechania. Rower trzeba nie tylko podprowadzić pod górkę, ale też sprowadzić, bo jest równie stromo.

Kolej na metę

Po wyjeździe z Nowej Soli czeka na nas już ta “właściwa” ścieżka “Kolej na rower”. Po drodze mijamy starą stację kolejową w Ciepielowie. Na horyzoncie nie widać żadnych innych zabudowań co oznacza, że domostwa znajdują się dużo dalej. I aż trudno uwierzyć jaki dawniej problem mieli ludzie z komunikacją ze światem.

 

 

Do samego Kożuchowa trasa jest płaska. Dopiero potem zaczyna się lekki wznios. Cały czas kierujemy się w stronę Stypułowa, gdzie znajduje się koniec (lub jak kto woli – początek) ścieżki. Po drodze można jeszcze spotkać robotników i sprzęt budowlany, ale też całą rzeszę rowerzystów i to w różnym wieku.

Kiedy na horyzoncie pojawia się dawny dworzec kolejowy w Stypułowie to wiadomo, że to już koniec podróży. Kawałek dalej zaczyna się las i urywa się ścieżka. A szkoda, bo można nią jechać i jechać… Zresztą zobaczcie sami!

Szczerze polecam!

7 komentarzy Dodaj własny

  1. Jarek54 pisze:

    Dziękuję za szczegółowy opis, dzięki niemu wszystko poszło jak po sznurku. Przyjechałem 200 km, żeby zobaczyć to na własne oczy. Zaliczone od A do Z. Powiem krótko: RE WE LA CJA. Stan na 28.08: most w Stanach nadal zamknięty, widać uwijające się ekipy. Powstają już wiaty, z tego co pamiętam w Stypułowie, Otyniu i Konotopie. Nadmiarowe na zdrowy rozum, ale pewnie obowiązkowe wg przepisów barierki na nasypach zaawansowane powiedziałbym w 80%. Oznakowanie na wyasfaltowanych torach wydaje się gotowe w całości. Ciekaw jestem tylko, jak rozwiążą przejazd ścieżkami miejskimi ze strefy przemysłowej do ronda WL, w sensie orientacji. Dla przyjezdnych to obecnie czarna magia. Najważniejsze jednak, że są! Pozazdrościć rozmachu i gospodarza.

  2. Karol Nowicki pisze:

    Ależ Wam zazdroszczę tej rowerostrady! 🙂 Już widzę, ile osób będzie się tą trasą poruszać i jak przyjemnie będzie się tamtędy podróżować 😀

  3. blafra1 pisze:

    Jeżeli ktoś nie jedzie rowerem szosowym, to ja proponuję prostszą wersję przejazdu przez miejscowość Rudno koło Nowej Soli (link do trasy: https://www.endomondo.com/routes/1376370550). Będziemy musieli przejechać 300 m drogą leśną, ale jest bliżej i prościej, bez żadnego zawracania i kręcenia precli.

  4. robert pisze:

    Witam
    Czy na 18 września coś się zmieniło, jest już może most przejezdny? Z jakiej kamerki korzystasz na rowerze, fajnie kręci film, dobra jakość?

    1. Yolobike pisze:

      Witam! Na chwilę obecną most jest nieprzejezdny. Robotnicy wykonują prace malarskie. Ale jeszcze chwila i będzie otwarty;) A filmiki nagrywam kamera GoPro Hero 7 Silver. Jak dla mnie prosta w obsłudze, nagrywa w HD. Pozdrawiam.

  5. Kasia pisze:

    Witam.Czy może mi ktoś narysować (GPX), podpowiedzieć jaką najbezpieczniejszą i w miarę najszybszą trasę przez Nową Sól po zjeździe z mostu w Stanach tak żeby nie jechać przez centrum miasta pod rower szosowy i żeby za Nową Solą wjechać na ścieżkę w stronę Kożuchowa ?

  6. kaattee pisze:

    Witam, będzie to wyglądać mniej więcej tak: https://www.strava.com/routes/21822453.

    Od mostu w Stanach trzeba pojechać ok. 500 m i po prawej stronie jest stromy zjazd. Po zjeździe kierujemy się w stronę wioski. W jej “centrum” skęcamy w lewo i jedziemy kawałek po brukowanej kostce. Potem wyjeżdżamy przed główną ulicą i skręcamy w prawo na Nową Sól. W Nowej Soli przekraczamy most i za mostem, przy ogródkach działkowych w lewo. Potem na dużej krzyżówce wjeżdżamy na obwodnicę Nowej Soli (po prawej mamy ścieżkę rowerową). Dojeżdżamy do pierwszego ronda (Rondo Województwa Lubuskiego), skręcamy w prawo i zaraz, jakieś 100-200 m dalej mamy po lewej stronie wjazd na ścieżkę Kolej na Rower. I tak do samego Kożuchowa;) Życzę powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *