Rowerem po Kotlinie Kłodzkiej – trasy

Góry to nie tylko Tatry czy Karkonosze. To m.in piękne Sudety i jej kraina Kotlina Kłodzka, która zachwyca swoim urokiem i barwami szczególnie jesienią. To doskonałe miejsce na kilkudniowy wypad na rower. Zobacz kilka ciekawych tras o umiarkowanej trudności i ilości przewyższeń.

Ujście Warty na rowerze

Ciiii…. Tylko nie wypłoszcie ptaków! Właśnie cisza, przestrzeń i kolory tworzą niesamowity klimat w Parku Narodowym “Ujście Warty” w okolicach Kostrzyna n. Odrą. Chociaż raz w życiu warto przejechać go rowerem i zapamiętać to miejsce jako jeden z cudów natury. Ruszaj w drogę!

Szosowe trasy w górach

Lato do doskonały czas na szosowanie po górach. Może to być wyjazd jednodniowy lub np. na weekend, solo albo w parze lub z grupą. Bez względu na to co zdecydujecie, będzie to ciekawa przygoda. A podjazdy po 13% pozostaną na długo w pamięci i … w nogach. Zobacz trzy przykładowe trasy w Karkonoszach.

Na single do Szklarskiej Poręby

Kiedyś muszę odważyć się i pojechać na single tracki. Na przykład ten w Szklarskiej Porębie w Górach Izerskich, który ponoć jest dość łatwy i przeznaczony niemal dla każdego. Wypróbowali go już zawodnicy Yolobike Sypniewski MTB. Zapytani o wrażenia odpowiadają krótko: “Polecamy!”

Karkonoskie podjazdy

Góry kocham, ale podjazdów nie cierpię. Ale potrafię zmotywować się i powalczyć z własnymi słabościami. Dlatego kilka razy w roku z kameralną ekipą wybieram się w Karkonosze. Tym razem zaliczamy kolejne górskie podjazdy: Przełęcz Okraj, Rędzińską, Zachełmie, Przesiekę i Zajęcznik.

Pierwszy raz na Alpe Du Zwift

Lecimy na Alpe Du Zwift! Czyli krótko o tym, jak wyzionąć ducha podczas 18-kilometrowej wspinaczki na blisko 1100 m przewyższeń. Był pot, łzy i masa przekleństw, ale już myślę o kolejnym podejściu i poprawieniu wyniku. Zobacz czy warto!

Góry polecają się na jesień

Teraz już wiem, że nie ma piękniejszej pory roku na jazdę szosą po górach jak właśnie jesień. Magia kolorów, od pomarańczowego przez żółty, miedziany i złoty zaskakuje i co chwilę zachwyca. No i te podjazdy! Choć ich nie cierpię, są kwintesencją kolarstwa. Znów odkryłam nowe trasy na Ziemi Kłodzkiej. Zobacz!

Olbrzymy to nie żarty

Zastanawiam się czy Olbrzymy chwalić czy raczej przed nimi ostrzegać. To pasmo rowerowe od początku wydawało mi się niebezpieczne. Potwierdziły to informacje o licznych upadkach na szlakach, w tym zawodnika Yolobike Sypniewski MTB. Nikt mnie nie namówi, aby tam pojechać, choć z relacji wiem, że są niesamowite. Czy jednak przeznaczone dla wszystkich?