Gładkie nogi kolarzy

Standardy się zmieniają. Moda też. Dlatego zachęcam wszystkich panów uprawiających amatorskie kolarstwo, aby zmienili swoje poglądy, przełamali bariery, wyszli poza stereotypy i zaczęli golić nogi. Dlaczego? To nie tylko kwestia lepszego wyglądu, ale też higieny.

Obciach czy standard?

Z goleniem nóg u kolarzy-amatorów powinno być tak, jak z goleniem się pod pachami. Kiedyś mężczyźni tego nie robili (część z nich nie robi tego do dzisiaj…), bo to był “obciach” i wstyd przed kolegami. Ale czasy się zmieniają, standardy też i “tylko krowa nie zmienia poglądów”.

Wystarczy spojrzeć na zawodowych sportowców: kolarzy, lekkoatletów, pływaków. Wszyscy golą nogi (i nie tylko) do zera. Wiem, co zaraz powiecie: że to ich praca, że oni muszą golić się ze względu na kontuzje, masaże i lepsze wyniki.

Ale skoro warto wzorować się na najlepszych, to dlaczego nie wziąć z nich dobrego przykładu i nie zacząć golić nóg? Skoro faceci golą głowy, brody, pachy i części intymne, to dlaczego nie nogi?

Nic trudnego

Zrób to chłopie powoli i bezboleśnie. Zacznij stopniowo. Jeśli masz bujne włosy na nogach, przytnij je maszynką elektryczną i popraw lekko zwykłą golarką pod włos używając przy tym pianki do golenia. Po zabiegu zastosuj łagodzący balsam, który lekko ochłodzi, odświeży i nawilży skórę. Żadna filozofia.

Oczywiście odradzam za pierwszym razem takich rozwiązań jak depilator czy plastry. Możecie jeszcze np. zastosować krem do depilacji. Taki kosmetyk można kupić w każdej drogerii czy w markecie. Aplikujesz krem na nogi, czekasz kilka minut i ściągacz włosy łopatką. Nic wielkiego.

Zawsze możesz poprosić o pomoc żonę/partnerkę, żeby cię poinstruowała, a nawet pomogła w goleniu. Chyba, że ona sama będzie przeciwna takiemu zabiegowi…  Wtedy musisz postarać się i przekonać ją, że chcesz być taki, jak Tomek Marczyński.

https://www.facebook.com/tomaszmarczynski/

Zastanawiasz się jak wysoko ogolić nogi? Kolarze mówią, że im wyżej – tym lepiej. Czyli prawie do samej pachwiny. Najlepiej zrobić pierwszy zabieg w dzień bez treningu. Nałożone świeżo po goleniu spodenki rowerowe mogą podrażnić wrażliwą skórę.

Po męsku

Czy golenie nóg jest niemęskie? Zapytajcie o to kobiety. Zdania pewnie będą podzielone, ale w tym przypadku wyznacznikiem powinny być raczej opinie koleżanek również jeżdżących na rowerze. Przeczytajcie, co napisały dziewczyny z grupy MORE FOR WOMEN:

Jak się jeździ w lajkrze, to niedźwiedziom mówię NIE! W luźnych ciuchach, takich jak do enduro, to nawet bardzo nie przeszkadza wizualnie. Pomijam, że cel golenia nóg (poza stylówką) wynika z możliwości realizacji masażu, gojenia się ran i utrzymania higieny.

Przyzwyczaiłam się już do męskiej ogolonej nogi i jak widzę nieogoloną, to jakoś jest tak dziwnie… Jak mój facet opowiedział historię o tym, jak rozciął sobie kolano i w szpitalu musieli tę ranę najpierw ogolić przed szyciem, to wszystko zrozumiałam.

Jestem za ogolonymi nogami, zwłaszcza jak ktoś ma czarne owłosienie (jasny blond aż tak nie straszy). Po prostu łydka wygląda lepiej.

Jeśli faceci chcą – to niech golą! Wolny kraj. A gust to insza inszość. Mnie się ogolone podobają. Zresztą przyzwyczajona jestem, bo mój ojciec-kolarz zawsze nogi golił. Raczej dziwiły mnie nieogolone. A koledzy kolarze, to nawet mnie zdziwili, gdy podczas jakiejś przerwy omawiali metody pozbywania się włosów. Znają się na tym lepiej ode mnie! I nawet nogi mają gładsze, bo ja zawsze średnio się przykładam i zawsze kilku włosów nie zauważę. 

Nie wyobrażam sobie intensywnego masażu na owłosionych nogach, podobnie z goleniem szlifów. Kwestia estetyki to jedno, ale ogolone nogi są przede wszystkim praktyczne.

Znajdź powód

Nie jest moim zamiarem przekonywać kogoś na siłę, ale miło byłoby, gdybym nie musiała patrzeć na ustawce kolarskiej na niedźwiedzie łydki. Ja tylko piszę, jak to wygląda z kobiecej perspektywy, a o tym, co zrobicie – zadecydujecie sami.

l nie szukajcie wymówek, że to boli (mit!), że inni koledzy tak nie robią (robią!), że Cię wyśmieją (kto?), że Ci się nie chce (a na trening się chce?), że nie chodzisz na masaże (a powinieneś!), że nie upadniesz na rowerze (serio?) i że nie zależy Ci na tych kilku sekundach (nie wierzę!).

Znajdź powód, aby to zrobić. Może to być estetyka i higiena, a może też wygląd i praktyczność. A koledzy, którzy mają to już za sobą, niech się nie wstydzą i głupio nie tłumaczą.

https://www.facebook.com/tomaszmarczynski/

Czy umięśniona, wyrzeźbiona, opalona, gładka łydka kolarska nie wygląda atrakcyjnie? Warto dać się przekonać i chociaż raz spróbować.

A jak nie będzie pasować, to przecież za miesiąc włosy odrosną. I nie jest powiedziane, że będą wtedy rosły mocniejsze, ciemniejsze i gęstsze. Nie ma na to żadnych medycznych dowodów.

Tyle w temacie. Idę urobić męża.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *