Nie ma nudy na wakacje. Jest Yoloride Lubuskie. Wzorem ubiegłego roku, znów odkrywamy Lubuskie na rowerze. W niedzielę, 17 lipca br., nasza niedzielna ustawka kolarska przeniosła się (na chwilę) do Nowej Soli. Na zbiórce pojawiło się ok. 50-ciu kolarzy.
Tag: Yoloride
Yolobajki dla Zielonej Góry
Zielona Góra zajęła siódme miejsce w rywalizacji o tytuł Rowerowej Stolicy Polski. W miesiącu czerwcu wykręciliśmy dla naszego miasta 434,5 tys. kilometrów w aplikacji Aktywne Miasta, z czego prawie 35 tys. 200 km grupa YOLOBIKE. Gratulujemy zwycięzcom czyli Białej Podlaskiej.
Ultra Yoloride na 200 km
To było prawdziwe wyzwanie! Wspólnie z ok. 60 kolarzami z Zielonej Góry i okolic przejechaliśmy Ultra Yoloride na 200 km. Wydarzenie odbyło się w niedzielę, 12 czerwca br., spod hali Centrum Rekreacyjno-Sportowego w Zielonej Górze. Przy okazji zebraliśmy kilometry dla Zielonej Góry w ramach rywalizacji o puchar Rowerowej Stolicy Polski.
Ruszają YOLO rajdy
To jest ten dzień, to jest ta chwila! Ruszają nasze sezonowe ustawki kolarskie YOLORIDE. W 2022 r. będziemy niezmiennie spotkać się na wspólnych jazdach trzy razy w tygodniu: we wtorki, środy i niedziele. Przeczytaj REGULAMIN!
Yoloride dla Niepodległej
Tego nie można było przegapić! Po roku przerwy znów mogliśmy wspólnie pojechać ostatni w tym sezonie oficjalny YOLORIDE. I to jaki! Dla Niepodległej. A to wszystko miało miejsce 11 listopada br. w Zielonej Górze. Jak świętować, to tylko na rowerach.
Zjednoczone na Rapha Women’s 100
Zjednoczone i wzmocnione w kobiecej społeczności jesteśmy w stanie przesuwać swoje granice, inspirować się nawzajem i osiągać wspólny cel. Razem. Dlatego po raz trzeci przejechałyśmy wspólnie 100 km w ramach festiwalu kolarskiego Rapha Women’s 100.
Yoloride Lubuskie – edycja Nowa Sól
Yolobajkowe ustawki kolarskie czyli Yolorajdy znów ruszyły w Lubuskie! Był już Sulechów, a w miniony weekend Nowa Sól czyli Rowerowa Stolica Polski. Warto było pojechać chociażby dla poznania przefajnej trasy.
Wasze sposoby na kolarskie szlify
Nieważne czy upadek zdarzył się na asfalcie, korzeniach, żwirze, na rowerze MTB czy na szosie. Kolarskie szlify są tak samo nieprzyjemne. Niektórzy przyzwyczaili się do nich, inni traktują je jak novum i obchodzą się z nimi jak z jajkiem. Bo to krwawi, piecze, boli, wysycha i swędzi. Jak sobie z nimi poradzić? Oto Wasze rady.